Dotacje unijne kuszą możliwościami rozwoju firmy i poszerzenia horyzontów działalności, co bez takowego wsparcia wydaje się wręcz niemożliwe. Przedsiębiorstwa ustawiają się w kolejce, czasami taśmowo wręcz wypisując wnioski o przyznanie grantów w ramach wspierania innowacyjności własnego biznesu. Problem polega na tym, że całe gro z nich zostaje odrzucona już w przedbiegach z powodu licznych błędów w samych wnioskach, czy samym późniejszym procesie przyznawania środków. Jakie są najczęstsze powody odmownej decyzji Unii Europejskiej? Czego musimy się wystrzegać starając się o pieniądze na rozwój naszego biznesowego „dziecka”? Odpowiedź znajdą Państwo w poniższym artykule.

Czy jest o co walczyć?

Naturalnie że tak. W 2018 roku szanse na przyznanie takich funduszy wzrosły kilkukrotnie, a w puli pozostało jeszcze ponad 54 procent środków. Błędy poprzednich wniosków oraz wynikające z tego odrzucenia zgłaszanych pomysłów sprawiły, że najbliższe lata powinny być klęską urodzaju w takiej dziedzinie, jak fundusze na innowacyjność. Jakich błędów wystrzegać się, by nie podzielić losu poprzedników z ostatnich lat?

Skończyłem – dajcie pieniądze

To najczęstszy, a jednocześnie najbardziej kuriozalny błąd, jaki popełniają wnoszący o przyznanie wsparcia. Bardzo często firmy najpierw wprowadzają innowację w całości, a potem starają się o uzyskanie pieniędzy na jej wykonanie. Oczywistym jest zatem, że takie podanie zostanie odrzucone, jako niespełniające podstawowego kryterium – fundusze są dla tych, którzy ich potrzebują by wdrożyć dany pomysł, a nie po to żeby Unia pomogła im wyjść „na zero” po jego implementacji.

„A to trzeba mieć też swoje?”

Kolejny często i gęsto pojawiający się przypadek. Wszelkie instytucje zajmujące się przeprowadzaniem przez proces przyznawania grantów trąbią wszem i wobec, że nie wystarczy uzyskać pieniądze na wdrożenie danego innowacyjnego rozwiązania. Nader często zdarza się, że przyznana kwota nie wystarcza na pokrycie kosztów całego projektu i trzeba być przygotowanym na to, że własny portfel będzie musiał się nieco odchudzić z okazji finansowania reszty przedsięwzięcia. Przedsiębiorcy zwykle zdają sobie sprawę z potęgi oszczędności (jako podstawy inwestycji), ale jednak pewna grupa zakłada, że fundusze UE w dowolnej kwocie i wymiarze rozwiążą wszystkie ich problemy. Nic bardziej mylnego – granty mają pomóc, a nie zrobić coś za nas.

Zgaduję, że mój pomysł jest innowacyjny

Fakt, że wymyśliliśmy w naszej firmie coś, co dla naszego przedsiębiorstwa jest nowością i potencjalnym odkryciem nie oznacza, że w skali kraju jest to równie przebojowy pomysł. W wielu przypadkach zdarza się, że wnioskujący o dotacje oczekują pieniędzy za metaforyczne dowożenie piasku na pustynię. Trzeba pamiętać, że każda idea przyświecająca danej aplikacji jest bardzo gruntownie sprawdzana przez komisję i jeśli jest ona wyczerpana w obrębie danego rejonu czy kraju, nie zostanie ponownie wsparta środkami z Unii Europejskiej.

.